„Do koperty nie trzeba nic dawać” – to zdanie wraca co roku jak bumerang i… wciąż budzi emocje. Tymczasem wizyta duszpasterska, czyli kolęda, w założeniu nie jest zbiórką pieniędzy, ale spotkaniem: modlitwą, rozmową i błogosławieństwem domu.
Z informacji Kościoła jasno wynika:
W praktyce bywa różnie – i właśnie ta różnica między teorią a doświadczeniem wiernych rodzi napięcia. Może więc warto w tym roku spojrzeć na kolędę nie przez pryzmat koperty, ale rozmowy o tym, jakiej relacji Kościoła z ludźmi dziś naprawdę chcemy.
A Wy?
Przyjmujecie kolędę – czy już nie? I dlaczego?

