Od 31 marca kierowcy w Polsce zapłacą za paliwo nie więcej niż ustalone przez rząd stawki. Minister energii ogłosił maksymalne ceny detaliczne, których stacje nie będą mogły przekroczyć.
To jednak nie oznacza jednej ceny na wszystkich stacjach – paliwo nadal może być tańsze, ale nie droższe niż ustalony pułap.
Ceny mają być wyliczane m.in. na podstawie notowań hurtowych, podatków oraz ustalonej marży.
Jak oceniacie tę decyzję?
Czy to realna pomoc, czy tylko chwilowe rozwiązanie? #dyskusja

